U skąpego zawsze po obiedzie.

U wdowy chleb gotowy.

Ubogi jak mysz kościelna.

Ubogi mało ma przyjaciół.

Ubogi nie ma tego, owego, a bogacz łakomy wszystkiego.

Ubogi za psa u bogacza stoi.

Ubogi żywi się jak może, a bogaty jako chce.

Ubogiego zdanie: nie dba nikt na nie.

Ubogiemu dzieciątko, bogatemu cielątko.

Ubogiemu kawał chleba, to most do nieba.

Ubogiemu łacniej być dobrym.

Ubogiemu zawsze wiatr w oczy a droga pod górkę.

Ubóstwo cnoty nie traci.

Ubóstwo nie hańbi.

Ubóstwo nie jest ohydą.

Ubóstwo nikogo nie krzywdzi.

Ubóstwo szlachectwa nie traci.

Ubóstwo uczciwe nie bywa wstydliwe.

Ubrał się, jak dudek w pawie pióra.

Ubrany jak pan, a głupi jak baran.

Ucieczka jest zawsze haniebna, ale czasem zbawienna.

Ucieczka winnym czyni.

Ucieka świńskim truchtem.

Ucieka, aż się za nim kurzy.

Ucieka, jak Cygan na kradzionym koniu.

Ucieka, jak od zgniłego psa.

Ucieka, jak pies oparzony.

Ucieka, jak przed zbrojnymi goły.

Ucieka, jak zając przed chartem.

Uciekać nie ładnie, ale pożytecznie.

Uciekającego i bojaźliwy goni.

Ucz się, ucz, bo nauka to do potęgi klucz.

Ucz swoje dzieci kamienie gryźć.

Uczący drugich sam się uczy.

Uczepił się, jak pchła kożucha.

Uczepił się, jak rzep psiego ogona.

Uczonego zawsze kochają, nieuczonym wszędzie pogardzają.

Uczonym nie łacno zostać.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

Ufaj! Bóg ci dopomoże, ale pracuj sam nieboże.

Umarłego płaczem nie wskrzesi.

Umiesz liczyć, licz na siebie.

Upartego i kijem nie przekona.

Upił się jak bąk.

Upił się jak świnia.

Uroda rzecz nietrwała.

Urodził się – ochrzcili, podrósł – ożenili, umarł – pochowali i na grobie napisali, że był błazen.

Uszom prędzej można dogodzić, niż oczom.

Uważajcie se, gospodarze: święty Józef groch siać każe.

Kto sieje jęczmień na Urbana, będzie pił piwo ze dzbana.

W Urbana, miły chłopie, siej len i konopie.

Gdy deszcz w świętego Urbana, mały profit z winograna.

Na świętego Urbana wszystka rola zasiana.

Urszula jaka, zima będzie taka.

Od świętej Urszuli oczekuj śnieżnej kuli.

Po świętej Urszuli trudno wyjść w samej koszuli.

Po świętej Urszuli chłop się kożuchem otuli.

Święty Stanisław len sieje, Zofia konopie, a Urban jęczmień i owies każe kończyć, chłopie.

Kto sieje jęczmień na Urbana, będzie pił piwo ze dzbana.

W Urbana, miły chłopie, siej len i konopie.

Gdy deszcz w świętego Urbana, mały profit z winograna.

Na świętego Urbana wszystka rola zasiana.

Definicja

Przysłowia to tzw. złote myśli przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie, które w metaforyczny sposób wyrażają pewne prawdy ogólne o życiu codziennym, historii i kulturze, są one zwykle charakterystyczne dla danego kraju bądź regionu. Nauka o przysłowiach to przysłowioznawstwo. Każde przysłowie niesie ze sobą jakieś przesłanie oraz sens moralny, o którym człowiek powinien pamiętać.

Historia

Przysłowia zostały wprowadzone do języka polskiego przez Andrzeja Maksymiliana Fredro. Dawno temu przysłowia były określane jako przypowieści bądź porzekadła. Pierwszym odnotowanym zbiorem Przysów polskich „Proverbiorum Polonicorum” Salomona Rysińskiego.