Sam nie jedz, a gościom daj.

Sam sobie powiedział i sam się uśmiał.

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem.

Samotnemu cały świat pustynią.

Samotny jak kołek w płocie.

Sen mara – Bóg wiara.

Sędzia nie ma być głodny.

Siedzieć cicho jak mysz pod miotłą.

Siedzieć jak na tureckim kazaniu.

Siejesz wiatr – zbierasz burze.

Siła złego na jednego.

Skąpy (chytry) dwa razy traci.

Skleroza nie boli, ale nachodzić się trzeba.

Skleroza nie choroba tylko nogi bolą.

Skorego konia jeszcze batem pod górę.

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

Słodkie życie – jak w Madrycie.

Słońce i woda zawsze zdrowia doda.

Słońcu i miłości nigdy się w oczy nie patrzy.

Słowo się rzekło, kobyłka u płota.

Słówko wyleci wróblem, a powróci wołem.

Słuchaj uchem, a nie brzuchem.

Służ panu wiernie, on ci za to pierdnie.

Spiesz się powoli.

Sport to zdrowie.

Sposób na zdrowie człeka – od lekarzy z daleka.

Sprawiedliwość bez dobroci okrucieństwem jest.

Sprzedać się za miskę soczewicy.

Stara miłość nie rdzewieje.

Stare buty najwygodniejsze.

Stare psisko dobre, jak leży pod płotem.

Stare to są dobre: fortepian i skrzypce.

Stare wino, żona młoda, niejednemu życia doda.

Starego psa nie nauczysz aportować.

Starego wróbla na plewy nie złapiesz.

Staropolska gościnność.

Starość nie radość, młodość nie wieczność.

Starość nie radość, śmierć nie wesele.

Stary, a głupi.

Stary, ale jary.

Stoi jak wół na granicy.

Strach ma wielkie oczy.

Strachy na Lachy.

Stroić się w cudze piórka.

Strzeż się psa milczącego i spokojnej wody.

Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

Styczeń bywa zwykle łagodny, gdy październik śnieżny i chłodny.

Styczeń gdy mrozem wygodzi, marzec z kwietniem wraz wychłodzi.

Styczeń pogodny wróży rok płodny.

Styczeń zamglony, marzec zaśnieżony.

Suchy kwiecień, mokry maj, będzie żyto jako gaj.

Suchy marzec, mokry kwiecień i maj chłodny – wróżą rok niegłodny.

Sumienie stoi za tysiąc świadków.

Swoje brudy trzeba prać w domu.

Swojego nie puszczaj, po cudze nie sięgaj.

Syty głodnego nie zrozumie.

Szaleć jak pies spuszczony z łańcucha.

Szczenięcej miłości wątek – pieskiego życia początek.

Szczęściarzowi nawet wół się ocieli.

Szczęście ciska ludźmi jak piłką.

Szczęście czego mi nie dało, tego mi nie będzie brało.

Szczęście człowieka psuje, nieszczęście hartuje.

Szczęście dziś matką, a jutro może być macochą.

Szczęście gdy trafi na głupiego, wszystkim go czyni nieznośnego.

Szczęście głupim sprzyja.

Szczęście karetą nie jeździ, ale i w łachmanach nie chodzi.

Szczęśliwi czasu nie liczą.

Szczęśliwy, kto na Annę upatrzy sobie pannę.

Szewc bez butów chodzi.

Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.

Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz – aż się popsujesz.

Szukać igły w stogu siana.

Szukajcie, a znajdziecie.

Szybka decyzja to połowa zwycięstwa.

Szyby lecą, szklarz się śmieje.

Święty Stanisław len sieje, Zofia konopie a Urban jęczmień i owies każe kończyć, chłopie.

Od świętej Salomei zima jest w nadziei.

Scholastyka mróz utyka, a nim Waluś nam zaświeci, obaczyma, mróz kark skręci.

Z próżnego i Salomon nie naleje.

Zła żona dobije i Samsona.

Jeśli dzień chmurny w Sebastian święty, powietrzem takim będzie rok przejęty.

Na świętego Stanisława nie siej owsa - będzie trawa.

Na świętego Stanisława żyto jak ława.

Na świętego Stanisława rośnie koniom trawa.

Gdy na Szczepana błoto po kolana, na Zmartwychwstanie wytoczym sanie.

Święty Szczepan zapowiada, jaka pogoda w styczniu wypada.

Dzień Sylwestrowy pokaże czas lipcowy.

W noc sylwestrową łagodnie, będzie kilka dni pogodnie.

Na święty Sylwester mroźno, zapowiedź na zimę groźną.

Kiepski rok zapowiada, gdy na Szymona nie pada.

Na Szymona i Judy czas opatrzeć psie budy.

Szymon i Juda za koszulę dmucha, kto nie ma pierzyny i kożucha.

Szymona i Judy, w polu przeszły trudy.

Definicja

Przysłowia to tzw. złote myśli przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie, które w metaforyczny sposób wyrażają pewne prawdy ogólne o życiu codziennym, historii i kulturze, są one zwykle charakterystyczne dla danego kraju bądź regionu. Nauka o przysłowiach to przysłowioznawstwo. Każde przysłowie niesie ze sobą jakieś przesłanie oraz sens moralny, o którym człowiek powinien pamiętać.

Historia

Przysłowia zostały wprowadzone do języka polskiego przez Andrzeja Maksymiliana Fredro. Dawno temu przysłowia były określane jako przypowieści bądź porzekadła. Pierwszym odnotowanym zbiorem Przysów polskich „Proverbiorum Polonicorum” Salomona Rysińskiego.